Jak zaoszczędzić na zakupach spożywczych? 10 zasad tanich zakupów

Na zakupy spożywcze przeznaczamy zazwyczaj dużą część naszego budżetu domowego. Mogłoby się wydawać, że nie da się znacząco obniżyć tych wydatków bez zmiany ilości i jakości kupowanego jedzenia. Udowodnię, że jest to jednak możliwe. W tym poście mowa będzie wyłącznie o zasadach robienia zakupów – nie o gotowaniu, przechowywaniu czy jedzeniu na mieście – o tym napiszę później :).

Portal dlahandlu.pl analizujący rynek handlu produktami FMCG (produkty szybkorotujące takie jak: art. spożywcze, chemia) donosi, że w największych sklepach początek roku był czasem podwyżek cen. Zatem prawdopodobnie na jedzenie będziemy wydawać więcej niż dotychczas. Postanowiłam stworzyć listę zasad, które stosujemy w naszym domu, i które pozwolą Ci zaoszczędzić na zakupach spożywczych.

Intuicyjnie każdy z nas wie, że osiedlowe, małe sklepiki są raczej drogą alternatywą zakupów w dyskontach czy hipermarketach. Ale jak porównać ceny w tych dużych sklepach? Ja zerkam na koszyk cenowy publikowany przez portal dlahandlu.pl. Koszyk to porównanie cen 50 produktów pierwszej potrzeby w największych sieciach handlowych, w tym również w dyskontach. Różnica między najtańszym, a najdroższym sklepem w Trójmieście wg koszyka z lutego 2016 to aż 60 zł!!! Dzięki temu wiem, w jakich sklepach robić zakupy, a jakie omijać szerokim łukiem.

Przejdźmy do konkretów.

Zatem, jak robić zakupy, żeby zaoszczędzić? Wierzę, że dzięki zastosowaniu 10 zasad tanich zakupów uda Ci się sporo zaoszczędzić. Oto one:

ZASADA 1: Przygotuj się do zakupów

Dobre przygotowanie to podstawa. Na początek polecam przegląd lodówki i szafek z zapasami. Idealnie jest, gdy posiłki planuje się na cały tydzień – wtedy dokładnie wiadomo, jakie produkty będą potrzebne. Ja planuję metodą „mniej więcej”- istotne jest dla mnie zapotrzebowanie na mięso i ryby, a resztę dopasowuję z tego, co mam w domu. Od tego „przeglądu” zaczynamy tworzenie listy zakupów. Kolejnym krokiem jest przegląd aktualnych promocji – do tego polecam aplikację Blix, o której pisałam  tutaj.

ZASADA 2: Zakupy rób według listy

Produkty na listę zakupów wpisuję przez cały tydzień, gdy tylko coś wpadnie mi do głowy. Korzystam z aplikacji Listonic (więcej o aplikacji). Można też oczywiście opierać się na liście tradycyjnej – u mnie ta opcja się nie sprawdziła. Trzymając się planu zakupów nie tylko o niczym nie zapomnisz, ale jest duża szansa, że nie kupisz zbędnych produktów, tylko dlatego, że były w promocji.

ZASADA 3: Zakupy rób raz w tygodniu

Taki model zakupowy jest bardzo popularny w krajach skandynawskich. Podczas studiów w Danii zauważyłam, że w marketach wiele osób robi bardzo duże zakupy, czasem były to nawet dwa duże koszyki na rodzinę. Jest kilka plusów takiego rozwiązania. Przede wszystkim można skorzystać z promocji na zakup większej ilości jednego produktu (np. kup 12 kartonów soku  i zapłać za 8). Jeśli przyjmiemy zasadę, że nie dokupujemy produktów w tygodniu (wyłączając oczywiście produkty takie jak chleb, świeże mleko etc.) mniej produktów się marnuje, ponieważ zjadamy to, co jest w domu, a nie to, na co mamy akurat ochotę. Dużym plusem jest też oszczędność czasu i pieniędzy na transport do i ze sklepu.

ZASADA 4: Sprawdzaj ceny za jednostkę

Zgodnie z prawem, od 2002 roku, sklepy maja obowiązek podawania ceny nie tylko za opakowanie produktu, ale również za jednostkę miary jaką jest kilogram, tona, litr, metr etc. Dzięki temu w łatwy sposób, bez kalkulatora w ręku, możemy porównywać ceny. Jedyne co może nam się przydać to okulary, bo informacja ta jest zazwyczaj mikroskopijnych rozmiarów. Co do zasady produkty w większych opakowaniach mają niższą cenę za kilogram czy litr.

Często zdarza się również, że producent zmniejsza gramaturę produktu zachowując niezmienioną wielkość opakowania i cenę. Dzieje się tak, ponieważ konsument jest bardziej wrażliwy na zmianę ceny niż objętości produktu. Tak było jakiś czas temu z Ptasim Mleczkiem – z 420g słodkości nagle zrobiło się 380g w tym samym opakowaniu za tę samą cenę. Taki zabieg nazywamy downsizingiem.

Uważać trzeba również na ceny owoców i warzyw. Za 100 gram, za kilogram czy za sztukę? Warto uważnie czytać etykiety, aby uniknąć niemiłej niespodzianki przy kasie.

ZASADA 5: Kontroluj ceny produktów na każdym etapie zakupów

Wybór produktu w optymalnej cenie ze sklepowej półki to połowa sukcesu. Drugą połową jest to, by przy kasie skontrolować, czy dany produkt kosztuje tyle, ile  wskazywała cena na sklepowym regale. Jeśli nie jesteś w stanie pogodzić pakowania produktów i zerkania na czytnik kasy fiskalnej – po dokonaniu zakupu sprawdź paragon.

Co zrobić jeśli cena na półce różni się od ceny nabitej przy kasie?

Zgodnie z prawem (Kodeks cywilny)artykuł wystawiony na półce sklepowej wraz z ceną sprzedaży jest rozumiany jako  oferta sprzedaży sklepu. Jeśli klient przyjmuje ofertę (chce zakupić produkt po widocznej cenie) sklep jest zobowiązany mu ten towar sprzedać (nawet jeśli okaże się, że cena była za niska z powodu omyłki).

Moja rada: jeśli w sklepie znajdziemy taką okazję warto zrobić zdjęcie produktu z ceną – na wszelki wypadek.

ZASADA 6: Kupuj lokalnie sezonowe produkty

W sezonie zawsze kupuję owoce i warzywa od lokalnych producentów na rynku. Są smaczniejsze, bardziej ekologiczne i zazwyczaj sporo tańsze od marketowych odpowiedników. Warto się zorientować, gdzie w Twojej okolicy możesz kupić produkty bezpośrednio od rolników i sadowników.

Nie warto też kupować sezonowych produktów zbyt wcześnie, to znaczy jak tylko pojawią się w warzywniaku. Dobrym przykładem są polskie truskawki, które na początku sezonu potrafią kosztować do 20 zł za kg, zaś 2 tygodnie później cena spada do 5-6 zł/kg.

Zasada 7 Bądź świadomym konsumentem

Pewnie zauważyłeś, że większość wielkopowierzchniowych sklepów ma charakterystyczny układ towarów. Artykuły pierwszej potrzeby, takie jak pieczywo, mięso, wędliny, nabiał, znajdziesz zazwyczaj na końcu sklepu. Na szczytach regałów produkty w promocji, a przy kasach słodycze, gumy i napoje w małych butelkach. Takie ustawienie to nie przypadek to sztuka zwana marchandisingiemPoprzez odpowiednią ekspozycję towarów, zapach i oświetlenie sklepy próbują wpływać na zachowania klientów. Robią wszystko, żebyś kupił jak najwięcej. Musisz przejść przez cały sklep, aby kupić bułki, więc może po drodze włożysz coś jeszcze do koszyka? Stojąc w kolejce, pewnie będziesz spragniony – przy kasie na pewno znajdziesz jakiś napój. Nie uważam, że marchandising jest czymś złym – sądzę tylko, że jeśli będziesz znał triki sprzedawców łatwiej Ci będzie podejmować racjonalne decyzje zakupowe.

ZASADA 8: Rób zakupy z pełnym żołądkiem

W Omaha (USA) JAMA Internal Medicine przeprowadził eksperyment na 68 osobach, które zostały poproszone o zrobienie zakupów. Połowa z badanych nie jadła przez 5 godzin. Na zakupach osoby głodne częściej wybierały produkty bardziej przetworzone i wysokokaloryczne, takie jak słodycze i chipsy. Naukowcy stwierdzili, że im bardziej jesteśmy głodni i im jest później, tym bardziej mamy ochotę na wysokokaloryczne produkty.

Zakupy rób najlepiej rano, po śniadaniu. Prawdopodobnie kupisz mniej niezdrowej żywności, a do tego zaoszczędzisz sporo czasu (mało klientów w sklepie, świeży towar, brak kolejek do kasy).

ZASADA 9: Nie zabieraj dzieci na zakupy

Bez dzieci zakupy będą szybsze, a i przy kasie nie będziesz musiał prowadzić negocjacji na temat zakupu batona, czekoladowego jaja czy innej słodkości.

ZASADA 10: Zabieraj ze sobą siatki wielokrotnego użytku

Już od dawna większość dużych sklepów wprowadziło płatne siatki. Ja staram się jak mogę, by ich nie kupować. I bynajmniej nie chodzi tu o jakąś wielką oszczędność pieniędzy (jednak 52 tygodnie w roku, zakupy 2 razy w tygodniu, 3 siatki na zakupy, każda po średnio 10 groszy daje rocznie ok 30 zł bezsensownie wydanych pieniędzy). Raz zakupione duże, mocne torby zakupowe posłużą nam przez długi czas, a przy okazji zadbamy trochę o swoje otoczenie (foliowa torebka rozkłada się w okresie 100 – 400lat!).

Powodzenia i życzę tanich zakupów!

Print Friendly, PDF & Email

8 Comments on Jak zaoszczędzić na zakupach spożywczych? 10 zasad tanich zakupów

  1. dobry artykuł, ale dodałabym jeszcze że warto sprawdzać oferte kilku sklepów w okolicy, bo często ceny się bardzo różnią, warto też wspomnieć o kartach płatniczych- obecnie wiele banków ma w ofercie zwroty częsci kosztów poniesionych na zakupy, więc zawsze to jakaś oszczędność 🙂

    • Dziękuję za komentarz. Masz rację, korzystanie z karty płatniczej, która umożliwia zwrot części wydatków poniesionych na zakupy to fajne rozwiązanie. Nie ma ryzyka utraty punktów jak to ma miejsce w przypadku wielu kart lojalnościowych… Pozdrawiam

  2. No jak dla mnie to korzytsanie z roznych platform z systemem cash back i promkami, dodatkowo kody rabatowe, ktore dostac mozna wszedzie. ja np. ostatnio zrobilam zakupy na zrabatowani.pl i teraz czekam na zwrot kaski, rabat naliczony z kodu;) takie zakupy staram sie robic systematycznie, bo po co przeplacac skoro mozna troche pokombinowac? 🙂

Leave a Reply

Twój adres email nie pojawi się na stronie.


*


stat4u