Jak oszczędzać łatwo, regularnie i automatycznie?

Uporządkowałeś domowe dokumenty, sporządziłeś i przeanalizowałeś cash flow. Pojawiają się jednak kolejne pytania. Co zrobić z uzyskaną nadwyżką środków na swoim koncie oraz w jaki sposób ją systematycznie powiększać.

Dziś – zgodnie z obietnicą – pokażę Ci mój sposób na rozwiązanie tego dylematu.

Ten artykuł jest częścią cyklu „Jak uporządkować swoje finanse osobiste. Jeśli jesteś zainteresowany pozostałymi wpisami z tego cyklu, na dole znajdziesz spis treści.

Dlaczego mamy problem z oszczędzaniem?

Z zagospodarowaniem nadwyżki finansowej i tworzeniem oszczędności jest taki problem, że racjonalny umysł i teoria podpowiadają nam, że trzeba je tworzyć, a emocje i praktyka zazwyczaj prawie wszystko niweczą.

Dlatego metoda tworzenia oszczędności powinna być tak skonstruowana, żeby nie dawała nam dużego pola do manewrowania, emocjonowania i zastanawiania się czy w tym miesiącu mnie stać na oszczędności czy też nie.


Słoń w wąwozie

Jeden ze studentów swego czasu nazwał tę metodę „metodą na słonia uwięzionego w wąwozie” Dlaczego?

Wyobraź sobie, że Twój racjonalny umysł to jeździec, emocje to słoń, a otoczenie jest drogą, Jak zapewne się domyślasz kontrola słonia, to nie jest najłatwiejsze zadanie i wszelkie ułatwienia są tutaj mile widziane. Jeśli nie potrafimy nim kierować, to najłatwiej byłoby wprowadzić go do wąwozu. Wtedy jedyna droga, po której może się poruszać prowadzi do przodu. W  takiej sytuacji jeździec miałby stosunkowo proste zadanie, nawet w przypadku wyjątkowo upartego słonia.

Podobnie należy postąpić z oszczędnościami.

Zamiast skupiać się na emocjach związanych z oszczędzaniem, skup się na rozwiązaniu, które wręcz zmusi Cię, Twoje emocje, a przy okazji nadwyżki do realizowania uprzednio przyjętej strategii.

Mówiąc wprost – nasze nadwyżki finansowe trzeba, podobnie jak słonia, wprowadzić do takiego wąwozu, który będzie prowadził je do celu.


Jak to jest w praktyce

Wszystko to ładnie brzmi, tylko jak ma to wyglądać w praktyce?

Tak się składa, że istnieje na polskim rynku kilka produktów finansowych, o charakterystyce bardzo dobrze wpasowującej się w powyższe ramy.  Usługę automatycznego oszczędzania (umownie można je nazwać „saverami”) oferuje w naszym kraju m.in:
mBank (mSaver )
Credit Agricole (CA Saver)
ING Bank Śląski (Smart Saver)
Getin Bank (Zachowaj Resztę) oraz
PKO BP (Autooszczędzanie).

Wybór banku zależy od preferencji, przy czym wg mnie w pierwszej kolejności warto sprawdzić czy Wasz bank nie oferuje usługi automatycznego oszczędzania.

Osobiście korzystam z mSavera, chyba od chwili gdy został wprowadzony na rynek (bodajże rok 2012). Żeby móc korzystać z mSavera należy posiadać darmowe eKonto w mBanku. Tutaj znajdziesz instrukcję krok po kroku jak założyć eKonto.

Program umożliwia – podobnie jak inne produkty oszczędnościowe – oszczędzanie stałych kwot (np. 100 zł co miesiąc). To nic innowacyjnego…

Jednak jego największą siłą jest coś innego. MSaver umożliwia również automatyczne odkładanie zmiennych kwot (takich, których wysokość zależy od transakcji jakie wykonasz w ciągu miesiąca). To super rozwiązanie, bo ma charakter systemowy (czyli taki jak lubię) a nie okazjonalny. Nie muszę się zastanawiać na czym oszczędzać a na czym nie, bo oszczędzam na wszystkim w pewnej ustalonej proporcji.

System bierze pod uwagę płatności kartami debetowymi i kredytowymi mBanku, przelewy oraz wypłaty gotówki z bankomatu).

Do wyboru masz trzy możliwości naliczania odkładanych kwot:

  • zaokrąglenie do pełnych dziesięciu złotych – wartość każdej transakcji jest zaokrąglana do pełnych dziesięciu złotych, zaokrąglenie to trafia na rachunek oszczędnościowy (np. płacisz kartą za zakupy na kwotę 7,75 zł – z Twojego konta pobierane jest 10 zł – 7,75zł jako zapłata i 2,25 zł na konto oszczędnościowe).
  • procent transakcji (od 1% do 15%) – przy każdej przeprowadzonej transakcji na rachunek oszczędnościowy mSaver trafi odpowiednia kwota równa określonemu % wartości danej transakcji.
  • stała kwota (od 3 do 10 zł) – im więcej wykonasz transakcji, tym więcej zaoszczędzisz (w tym wariancie nie liczy się wartość transakcji, ale ich ilość. Np. wykonując trzy płatności po 50 zł każda, zaoszczędzisz więcej niż gdybyś raz kupił coś za 150 zł).

Wspomniane kwoty trafiać będą na rachunek oszczędnościowy mSaver automatycznie. Moim ulubionym ustawieniem jest odkładanie określonej procentowo części swoich wydatków (trzeba wybrać tylko wielkość pomiędzy 1 a 15%). Łatwo zauważyć istniejącą tu zależność:  im więcej będziesz wydawał tym więcej (kwotowo) będziesz oszczędzał.

Dla kogo ta metoda?

To naprawdę bardzo efektywne rozwiązanie. Nie znam innej,  równie dobrej metody oszczędzania, która by wprost uzależniała wielkość oszczędności od wielkości wydatków lub liczby transakcji.

Pomyśleć o niej powinny szczególnie osoby, dla których „tradycyjne” ograniczanie wydatków na konsumpcję, z różnych przyczyn, nie przynosi efektu. Lista potencjalnych wymówek jest długa – bo mają dylemat na co nie wydawać pieniędzy, bo nie sprawdzają na co wydają, bo nie chcą czuć codziennie presji w związku z oszczędzaniem, bo nie wiedzą wreszcie jak się do tego zabrać itd. Sam pewnie wiesz jak bardzo kreatywne wymówki można tworzyć, byleby tylko usprawiedliwić brak działania. W ich przypadku mSaver rozwiązuje problem podejmowania decyzji i motywacji, ponieważ wszystko dzieje się samoistnie. To właśnie esencja mądrej pracy – ciężko pracować, ale raz, a zyski z naszej pracy czerpać stale.

mSaver możesz konfigurować na wiele sposobów.

Uważam, że konfigurując go warto połączyć oszczędzanie zarówno stałych kwot jak zmiennych, tak ja na poniższym schemacie.

FNP - Msaver

Ktoś w tym miejscu mógłby powiedzieć, że prościej będzie oszczędzać wyłącznie z góry na zwykłym rachunku. Tak jednak nie jest. A to między innymi z powodu czegoś (lekko upraszczając), co w ekonomii nazywa się skłonnością do konsumpcji, która ma zazwyczaj stałą wielkość. Oznacza to, że jeśli Twoja skłonność do konsumpcji wynosi np. 0,9 to zarabiając 1000 zł, wydasz 900 zł, a gdy będziesz zarabiał 2000 to niestety wydasz 1800 zł., mimo że Twoje realne potrzeby prawdopodobnie nie wzrosły tak znacząco. Właśnie dlatego większość z nas, raz po raz zadaje sobie pytanie: „jak to możliwe, że zarabiam znacznie więcej, a oszczędności tak znacząco więcej nie mam”?


Jak skonfigurować mSavera

Jeśli odpowiednio skonfigurujesz mSavera, to tempo wzrostu Twoich oszczędności będzie na pewno wyższe niż tempo wzrostu wydatków – z takiej konfiguracji właśnie korzystam. W jaki sposób?

Po pierwsze, oszczędzam co miesiąc stałą kwotę w proporcji do moich wpływów np. 10% wpływów, czyli  powiedzmy 200 zł. Jest to poniekąd odwołanie do znanej wszystkim zasady „najpierw płać sobie”. Kwotę tę oszczędzam z góry, tzn. zaraz po wpłynięciu wynagrodzenia, jest ona automatycznie przekazywana na mSaver. Jaką kwotę chcesz w ten sposób oszczędzać zdecydujesz sam. Warto by docelowo oscylowała w granicach 10% Twoich comiesięcznych wpływów.

Po drugie, co miesiąc 15% moich wydatków jest przekazywana na mSaver. To powoduje, że wraz ze wzrostem moich wydatków proporcjonalnie wzrosną oszczędności.

Sumarycznie efekt będzie taki, że możesz w bardzo szybkim tempie znacząco zwiększyć swoje oszczędności bez zastanawiania się, bez emocji i bez poczucia, że czegoś sobie odmawiasz. Dla mnie to główna korzyść płynąca z użytkowania mSavera.

Warto byś wiedział, że mSaver nie jest obecnie najwyżej oprocentowanym rachunkiem, chociaż w przeszłości często był. Moim zdaniem jednak wysokość oprocentowania jest kwestią drugorzędną. Głównym celem mSavera jest po prostu wygenerowanie oszczędności, a nie maksymalizacja zysku z oszczędności. Jeśli chcesz maksymalizować oszczędności, to środki z mSavera możesz co jakiś czas przekazywać na bardziej atrakcyjne lokaty lub inwestycje.


Podsumowanie

Chciałbym zaznaczyć coś w gruncie rzeczy oczywistego – nie mam monopolu na prawdę. Sposób, który powyżej zademonstrowałem, sprawdził się u mnie. Sprawdził się również u większości znajomych, którym go proponowałem jeszcze na długo zanim prowadziłem bloga. Polecam go również Tobie. Pamiętaj jednak, że to co świetnie działa dla jednego, niekoniecznie musi przynosić równie dobre rezultaty dla kogoś innego.

Jeżeli więc z jakichś powodów nie jesteś przekonany do tego produktu, lub znasz alternatywne metody oszczędzania (być może lepsze), to napisz proszę o tym w komentarzach.

Niezależnie od zastosowanej przez Ciebie metody życzę powodzenia w efektywnym oszczędzaniu!

Pozdrawiam

Adam

Print Friendly, PDF & Email

5 Comments on Jak oszczędzać łatwo, regularnie i automatycznie?

  1. Nic tak nie motywuje do oszczędzania jak jakiś konkretny cel, na który będziemy zbierać pieniążki. Pamiętam jak wymarzyła nam się działka rekreacyjna z małym domkiem a zaczynaliśmy od bardzo małej kwoty, która jednak z miesiąca na miesiąc rosła i aż miło było patrzeć jak zwiększa ona się po zalogowaniu się na konto. Cel udało się osiągnąć, choć co prawda z pomocą dodatkowego kredytu to udało nam się na niego uzbierać równe 50% spośród całej potrzebnej kwoty.

    • Absolutnie zgadzam się z tym, że wyznaczanie celu naszych oszczędności jest kluczowe w kontekście ich gromadzenia. Tym co nas motywuje jest nie tyle określona kwota, a to co możemy sobie za nią kupić. Pozdrawiam.

  2. W artykule pisze o rzeczy banalnej zbudowaniu prostego systemu automatycznego placenia rachunkow i przerzucania pieniedzy pomiedzy naszymi roznymi kontami bankowymi bez koniecznosci pamietania o wykonywaniu tych operacji. Dodatkowo dobrze zaplanowany system pozwoli nam takze automatycznie oszczedzac pieniadze w mysl zasady

  3. Ja także zgadzam się z artykułem, sam mam problemy z oszczędzaniem i bardzo dużo pieniędzy ucieka mi przez palce. Bardzo fajnie się to czyta i na pewno każdy wyniesie jakieś wnioski z tego.

  4. Mój bank niestety nie oferuje takiej opcji jak mSaver czy podobne. Więc z oszczędzaniem muszę sobie radzić sam. Mam na szczęście co miesiąc nowy plan wydatków, a w nich uwzględnioną pozycję oszczędności.

Leave a Reply

Twój adres email nie pojawi się na stronie.


*


stat4u